piątek, 10 października 2014

V/I


Coś śmignelo nad Prorokiem. Zmusil się do otwarcia oczu, zobaczyl przed sobą pochyloną postać z długimi wlosami i napisem Destroyer na plecach kurtki.
Nie wierzył własnym oczom.
Control zniknal.
- CC - wycharczal, czujac, jak z kazdym wdechem coś w środku trzesie mu się z chrzestem.
- Kurwa, Andy, a pomylilem cię z padliną.
Wziął go na ręce, ale to już było za dużo dla Biersacka. Stracil przytomność.Kiedy się ocknal, poczuł, jak chlodna ręka przejezdza mu po twarzy, dając przyjemne ukojenie.
Otworzyl oczy i zobaczyl pochylonego nad sobą Jake'a, a za nim Jinxxa.
- Już po wszystkim? Wygralismy? - zapytal.
- A chcialbys. Control się ulotnil, a Matrona zwiedza Ziemię - odparl Żałobnik.
- To trzeba ją powstrzymać! - krzyknal i zaraz pozalowal, bo poczuł wszystkie zebra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz