- No i oprócz potluczen, nic ci nie jest - oznajmil Jake. - Aha, jak już
będzie z tobą lepiej to daj znać, bo chcemy się wbić Matronie na
pierogi.
- Co? - Prorok parsknal smiechem.
- No Matrona jest specjalistką w wyrobie pierogow z jagodami, zawsze daje Controlowi porcję przed ogloszeniami. Nie wiedziales?
Młodszy pokręcił glową.
- ona w ogóle umie gotować?
- I palic swieczki. Idź spać.
Jake
wyszedl, a Andy wbil wzrok w sufit. Matrona grasuje po ludzkim
wymiarze, gdzie są... Juliet, Ashley, jego rodzice... Tysiące Wyrzutkow,
ktorzy nie mogli przyjść.
Ashley W
ludzkim wymiarze wszystkie siniaki zlapane w tym drugim, Matrony,
znikają, toteż gdy tylko pojawili się w ich kryjowce - piwnicy studia
nagrań, Ashley odzyskal przytomność.
- Andy tam został! - krzyknal
-
Andy jest w bezpiecznym miejscu, nie wiem, czy wiesz, ale jest coś
takiego jak telefon i ktoś taki jak Jinxx, który napisał,ze go mają -
odparla Juliet. - Teraz trzeba cię tylko doprowadzić do stanu użytko... -
urwala, widzac przed sobą dwa Cienie. - O kurwa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz