REVELATION VI/1Minęła wieczność, zanim Sammi i Joe zdjęli maski Cieni i zaczęli się śmiać jak wariaci.
- Idioci - wymamrotała Juliet, pokładając się na ziemi. - A jakbyście spotkali takich prawdziwych, to nie byłoby wesoło.
- Właśnie o to chodzi, że spotkaliśmy. I mamy na nich sposób - odparł Flanders z wyszczerzem Adlera. - Latarką w oczy. Nie cierpią słońca i światła. Dlatego w dzień kopci im się z dupy (domysły mojego brata, przyp. aut.).
- Dobre - tym razem to Purdy wysuszył zęby.Tymczasem, gdy czwórka w ziemskim świecie opróżniała sklepy z latarek, reszta Wild Ones kombinowała, niczego nieświadoma, jak odbić Ziemię.
Andy jako jedyny, co było dziwne, nie brał udziału w dyskusji. Zastanawiał się nad swoimi uczuciami do Juliet. Czy ją kochał? Czy może było to przywiązanie? Nie chciał jej stracić. Ale pocałunki i przytulasy nie sprawiały mu już przyjemności. Był na nie obojętny. A ilekroć myślał o Ashu, widział go, słyszał jego głos, miał wrażenie, jakby bardzo szybko jechał kolejką górską. Zupełnie jak dwa lata temu, kiedy uświadomił
sobie, że kocha Simms. Albo wtedy, w liceum, gdy zakochał się w Scout.
Wszyscy czasem upadamy, pomyślał.
Potrzebował kogoś, kto go uniesie, silnych ramion, które go utulą, gdy obudzi się w środku nocy z krzykiem.
- Idioci - wymamrotała Juliet, pokładając się na ziemi. - A jakbyście spotkali takich prawdziwych, to nie byłoby wesoło.
- Właśnie o to chodzi, że spotkaliśmy. I mamy na nich sposób - odparł Flanders z wyszczerzem Adlera. - Latarką w oczy. Nie cierpią słońca i światła. Dlatego w dzień kopci im się z dupy (domysły mojego brata, przyp. aut.).
- Dobre - tym razem to Purdy wysuszył zęby.Tymczasem, gdy czwórka w ziemskim świecie opróżniała sklepy z latarek, reszta Wild Ones kombinowała, niczego nieświadoma, jak odbić Ziemię.
Andy jako jedyny, co było dziwne, nie brał udziału w dyskusji. Zastanawiał się nad swoimi uczuciami do Juliet. Czy ją kochał? Czy może było to przywiązanie? Nie chciał jej stracić. Ale pocałunki i przytulasy nie sprawiały mu już przyjemności. Był na nie obojętny. A ilekroć myślał o Ashu, widział go, słyszał jego głos, miał wrażenie, jakby bardzo szybko jechał kolejką górską. Zupełnie jak dwa lata temu, kiedy uświadomił
sobie, że kocha Simms. Albo wtedy, w liceum, gdy zakochał się w Scout.
Wszyscy czasem upadamy, pomyślał.
Potrzebował kogoś, kto go uniesie, silnych ramion, które go utulą, gdy obudzi się w środku nocy z krzykiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz